Home
FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Galerie
Rejestracja
Zaloguj
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
oollaa12 Pensjonariusz
|
Wysłany:
Czw 21:33, 08 Mar 2012 |
|
|
Dołączył: 29 Sty 2012
Posty: 66 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Radom
|
Przyszłam do S.C pełna siły, energii i z dobrym humorem. W stajni było pełno koni. Zbytnio się nie zainteresowały, gdy weszłam do stajni, lecz jedna klacz wyjrzała z boksu i zarżała do mnie cicho. Podeszłam do boksu. Na tabliczce widniało jej imię - Autumn Gold.
- Jest piękna. - pomyślałam
Miała niespotykaną maść perlino. Była młodą klaczką, bo miała zaledwie 2 lata. Pogłaskałam ją i poszłam po szczotki, aby ją wyczyścić. Miałam zamiar ją polonżować , aby się wybiegała. Była pełna energii! Wzięłam zgrzebło, weszłam do jej boksu i zaczęłam ją czyścić. Była bardzo brudna, pod brzuchem miała pełno zaklejek, ale widać było, że jej się podoba. Gdy Autumn była wyczyszczona, podeszłam do skrzynki i wyjęłam kopystkę. Podeszłam do klaczy i powiedziałam:
- Noga.
Na początku klacz nie chciała jej dać, ale zaraz zmieniła zdanie, gdy trochę ją pogłaskałam. Widać było, że lubi pieszczoty. Gdy klacz była czysta, poszłam po sprzęt. Założyłam jej ogłowie, przypięłam lonże i wyszłyśmy z boksu. Klacz na początku szła ociężale.
- No chodź, mała - powiedziałam.
Klacz przyspieszyła kroku. Poszłyśmy na lonżownik. Popędziłam klacz do stępa. Szła równym krokiem. Nie obijała się. Klacz postępowała trochę i zaraz zmieniłam jej kierunek. Po kilku minutach stępa pospieszyłam ją do kłusa. Jej kłus był energiczny i sprężysty. Od raz było widać, że klacz potrzebowała takiego treningu. Zadowolona z efektów zmieniłam jej kierunek, dałam chwilę odpocząć i znów popędziłam do kłusa. Klacz była zrelaksowana, na co wskazywała opuszczona głowa.
- Stępem, Autumn. - powiedziałam.
Klacz od razu posłuchała. Widać było, że jest bardzo grzecznym i mądrym koniem. Klacz chwilę odpoczęła i sama wyrywała się do galopu.
- Jak prawdziwy PRE. - pomyślałam.
Cmoknęłam na Autumn, a ona już wiedziała o co mi chodzi. Gdy ujrzałam jej galop wprost oniemiałam. Był lekki, sprężysty. Po prostu idealny. Aż chciało mi się teraz na nią wskoczyć i pojechać gdzieś w dal...
- Prrr, Autumn. Prrr...! - Klacz nie chciała się zatrzymać. Musiałam ściągnąć trochę lonży, aby zwolniła. Po kilku minutach przeszła do kłusa, a potem do stępa.
- Czas zagalopować w drugą stronę. - powiedziałam.
Klacz na słowo "zagalopować" podniosła uszy i spojrzała na mnie błyskotliwym spojrzeniem. Zmieniłam jej kierunek.
- Dalej Autumn! Hop! - powiedziałam, aby klacz zagalopowała.
Reakcja była niemal natychmiastowa. Jedno mrugnięcie, a klacz już była w pełnym galopie...
- Wolniej, wolniej... - powiedziałam.
Klacz zwolniła. Na komendę "kłus" od razu do niego przeszła. Widać było, że jest już zmęczona. Występowałam klacz, zadowolona, że trening się udał. Podeszłam do niej i poklepałam ją po szyi.
- No to wracamy, kochana. - powiedziałam do Autumn.
Gdy wróciłyśmy do stajni Autumn zarżała jakby na powitanie. Zdjęłam ogłowie, umyłam wędzidło i zaniosłam do stajni. Potem wróciłam do Autumn z marchewkami. Dałam je jej. Wyraźnie jej smakowały. Sprawdziłam czy klacz nie ma w kopytach jakiegoś kamyczka i poszłam do mojego domu.
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
|
|