Home
FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Galerie
Rejestracja
Zaloguj
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kana Pensjonariusz
|
Wysłany:
Sob 15:13, 12 Lis 2011 |
|
|
Dołączył: 13 Wrz 2011
Posty: 160 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Cóż, ostatnio nie miałam zbyt dużo czasu, ciągle latałam zabiegana, a przez nieobecność Tiary miałam jeszcze więcej roboty ;a Postanowiłam wziąć Ava na lonże, bo nie miałam czasu na dłuższy trening.
Przed stajnią naszykowałam sobie szczotki i poszłam bo ogiera do stajni. Av był bardzo energiczny i miałam małe problemy z utrzymaniem go. Szybko przywiązałam go przed stajnią i zaczęłam czyścić. Wiercił się, więc starałam się skrócić to jak najbardziej. Szybko wyczyściłam kopyciaki i dopięłam lonże do jego kantara. Poszliśmy (a raczej to on mnie zaciągnął) na lonżownik.
Na lonżowniku zaczęliśmy od stępa, bardzo aktywnego. Ogier był pobudzony i szedł trochę sztywnie. Po kilku minutach zmieniłam kierunek, a później zacmokałam do kłusa. Ogier niezbyt płynnie przeszedł do szybkiego kłusa. Powoli zaczęłam go zwalniać i w końcu udało mi sie skrócić jego krok. Kazałam mu tak kłusować dosyć długi czas, a potem przejście do stępa i zmiana kierunku. W drugą stronę kazałam mu iść stępem, a kiedy się zrelaksował bardziej, zacmokałam do kłusa. Tym razem przejście wyglądało dużo ładniej. Po kilku minutach kłusa, pogoniłam go do galopu. Avanious bryknął i wystrzelił galopem. Na początku biegł bardzo szybko, zmieniając co chwile tempo, ale po kilku okrążeniach zaczął powoli się męczyć i zwolnił nieco. Potem kazałam mu zwolnić do kłusa i zaczęliśmy robić przejścia kłus - stęp - stój - kłus i inne. Na początku Av bardzo wolno reagował na moje polecenia, ale po jakimś czasie skupił się bardziej i lepiej wykonywał swoją prace Pochwaliłam go, a potem zmiana kierunku i przejścia kłus - galop. Siwy chętnie przyśpieszał, ale zwalnianie już mu się mniej podobało. Po kilku razach poprawiliśmy to, ale no ciężko szło. Zmieniłam znów kierunek i zaczęłam wydłużać i skracać jego kłus. Kilka kółeczek. Potem pogoniłam go do galopu. Porobiłam znowu kilka przejść, dodając do tego stęp i zatrzymania. Potem ćwiczyliśmy kłus - zatrzymanie - kłus. Aviniousowi strasznie to wychodziło, więc ćwiczyliśmy to przez jakiś czas, a gdy powoli zaczęło się nudzić, zmieniłam kierunek, porobiłam kilka przejść galop - kłus, pozwoliłam mu się trochę wygalopować i wróciłam do pierwotnego ćwiczenia. Po 3 razach w końcu zaczął łapać o co chodziło Pochwaliłam go i kazałam mu galopować przez dłuższy czas, w jedną i drugą stronę, by go zmęczyć. Potem dłuugi stęp dla ochłonięcia i wróciliśmy przed stajnie.
Przed stajnie wyczyściłam go porządnie, bowiem przedtem nie dał mi za bardzo jak. Po tym założyłam mu dere, dałam dwa jabłka i zaprowadziłam na wybieg. Potem wróciłam by wyczyścić jego boksu ;a
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
|
|